Strefa kobiet

Piątkowy wieczór miał równocześnie charakter służbowy, jak i towarzyski :). Jak to możliwe? Po prostu spędziłam go na bankiecie dla kobiet biznesu, na który zostałam zaproszona, jako reprezentantka firmy, w której pracuję. Główną ideą imprezy była promocja kobiet we wrocławskim środowisku biznesowym oraz nawiązywanie kontaktów przez obecne na niej panie, w celu wzajemnego wspierania się i motywowania w tworzeniu fajnych projektów czy inicjatyw lokalnych. Były więc prezentacje, dotyczące twórczego rozwiązywania problemów, współpracy w grupach, a także z zakresu autoprezentacji i mowy ciała.

Większość wydała mi się ciekawa i słuchałam z przyjemnością, choć kwestia zastosowania tych informacji w praktyce to już całkiem osobny temat. Oczywiście nie zabrakło również części rozrywkowej, w której prócz przyjemnej kolacji i kieliszka Chardonnay, odbył się także pokaz mody na sezon jesienny i prezentacja aktualnych trendów w makijażu. Pierwszy raz brałam udział w takim typowo damskim evencie i musze powiedzieć, że jestem pod wrażeniem tego, jak bardzo zaradne i dobrze zorganizowane są Polki.

Większość kobiet, które tam poznałam, z powodzeniem realizuje się w biznesie i życiu prywatnym. Są menedżerkami bądź właścicielkami firm, zarządzają poszczególnymi działami, prowadzą salony sprzedaży, sklepy czy galerie, spinając mnóstwo spraw i pilnując szczegółów. Oprócz tego mają rodziny, przyjaciół, czasem naprawdę niesamowite hobby (jedna z uczestniczek była zapalonym nurkiem!) i jakimś cudem odnajdują się w tym wszystkim, znajdując czas na sport, dobrą książkę czy wystawę znanego artysty. Odbyłam mnóstwo rozmów, czasem na wydawałoby się banalne tematy, jak budowa domu czy podział obowiązków w nowoczesnym małżeństwie.

Szybko znalazłam wspólny język z Ewą, która  podobnie jak ja jest osobą zarządzającą we własnej firmie i zupełnie tak, jak ja, ostatnio rozpoczęła naukę kolejnego języka obcego. Z tym, że w jej przypadku jest to akurat francuski ;). Umówiłyśmy się, że w tygodniu wybierzemy się razem na kawę i mam nadzieję, że uda nam się spotkać. Piątkowa impreza naładowała mnie pozytywnie i stwierdzam, że od czasu do czasu warto zostawić męża w domu i spędzić wieczór w damskim gronie…

Anna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.