Jak znaleźć prezent idealny?

Jak głosi pewien cytat „Kobieta często potrafi zaskoczyć swego męża w rocznicę ślubu – już samym jej wspomnieniem” 🙂 Tym razem sytuacja jest odwrotna. To ja chciałbym sprawić niespodziankę swojej małżonce, w postaci wyjątkowego gwiazdkowego prezentu. Sprawa jednak nie jest prosta. Anna to kobieta, która ma chyba wszystko… Owszem, podoba jej się wiele rzeczy, zazwyczaj jednak sama zaspakaja swoje konsumpcyjne potrzeby. Ma bogatą wyobraźnię i dobrą intuicję, dlatego często, dużo szybciej ode mnie, potrafi przewidzieć, czego będziemy potrzebować, co się przyda, a co jest zbędne. I co ważne, w przeciwieństwie do wielu innych znanych mi kobiet, większość zakupowych decyzji podejmuje trafnie 🙂

Jakby tego było mało, moja żona jest mistrzem prezentowych niespodzianek. W ostatnie święta dostałem od niej jedno z pierwszych wydań książki „Tomek w krainie kangurów” z autografem Alfreda Szklarskiego z 1957 roku! Za Chiny nie pamiętam, kiedy jej wspominałem, że to jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa, i że w przygodach Tomka Wilmowskiego jako młody chłopak zaczytywałem z wypiekami na twarzy.

W tym roku chciałbym odwdzięczyć się jej czymś równie wyjątkowym. Konia z rzędem jednak temu, kto po tylu latach stażu małżeńskiego, wciąż będzie potrafił zaskoczyć żonę czymś nowym, nieoczekiwanym. Myślałem więc i myślałem i wreszcie… Eureka! Postanowiłem zapewnić mojej żonie wieczór niezapomnianych wrażeń kulturalnych. Kupiłem 2 bilety do Opery Wrocławskiej na klasyczny spektakl „Don Giovanni”, Wolfganga Amadeusza Mozarta, w reżyserii Mariusza Trelińskiego.

Kilka lat temu mieliśmy okazję podziwiać historię podbojów miłosnych legendarnego uwodziciela w Wiedniu, jednak ze względu na miłość do muzyki Mozarta, chętnie obejrzymy ją jeszcze raz. Recenzje są znakomite – doskonały śpiew, wspaniała gra solistów oraz niesamowicie dynamiczna orkiestra. Mam nadzieję, że to wystarczy by wprawić moją żonę w iście szampański nastrój! Po operze zbiorę Annę na kolację do jej ulubionej włoskiej restauracji, a później… to już pozostanie naszą słodką tajemnicą 🙂

Artur.

Leave a Reply

Your email address will not be published.