Wakacje o smaku straciatella

Kolejnym miejscem do zwiedzania na naszej wakacyjnej trasie było San Gimignano, do którego zajechaliśmy w drodze do Sieny. To urokliwe toskańskie miasto nazywane jest „Średniowiecznym Manhattanen”, a to dlatego, że powstało właśnie w wiekach średnich i zbudowano w nim liczne wieże obronne o różnej wysokości, które do dziś tworzą tę niesamowitą, zróżnicowaną, architekturę. Najwyższa z wież liczy sobie 51 metrów i przylega do pałacu – Palazzo del Podesta, a widok z niej, musicie uwierzyć mi na słowo, jest naprawdę czarujący.

Manhattan

Artur, miłośnik historii, zaskakiwał mnie ciekawostkami, np. wiedział, że w San Gimignano urodził się włoski humanista, Kallimach, który został doradcą króla Kazimierza Jagiellończyka i co ciekawe, większość życia spędził w Krakowie. Miasteczko słynie również z orzechowych win Vernaccia oraz upraw szafranu. To, co nas najbardziej urzekło w San Gimignano to jednak nie zabytki i atmosfera a…. najsmaczniejsze na świecie lody! Zupełnie spontanicznie trafiliśmy do jednej z najlepszych włoskich lodziarni, która przez kilka lat z rzędu wygrywała światowe mistrzostwa w przygotowywaniu lodów. Miejsce to nazywa się Gelateria Pluripremiata i znajduje się niedaleko placu katedralnego, choć jest na tyle kameralne, że trzeba się trochę naszukać, by tu trafić. Składając zamówienie na niebiańsko smaczne lody, próbowałam mówić po włosku, co wprawiło sprzedawcę w prawdziwie szampański nastrój. Nie było łatwo, bo smaki lodów w tej Gelaterii były dość wymyślne, jak np. „musujące wino”, ale nie poddałam się i przy akompaniamencie włoskich braw i z pomocą podręcznych rozmówek udało mi się przeprowadzić całkiem udaną, choć krótką, konwersację :).

lody w Toskanii

Artur śmiał się z mojego „limoncini alla crema, prego”, ale wiem, że tak naprawdę był pod wrażeniem moich wyczynów językowych. Po powrocie do Polski mam jednak zamiar zapisać się na dobry kurs włoskiego. Sama mogę co prawda opanować jakąś liczbę słówek, ale nie płynną mowę, a za rok chciałabym wrócić do San Gimignano i zamawiać, zamawiać i jeszcze raz zamawiać po włosku…

 

P8090107_s

gel7

Zapraszamy do lektury innych wpisów o Włoszech.

Leave a Reply

Your email address will not be published.