Różne tradycje wielkanocne

Wydaje się jakby Święta Bożego Narodzenia były wczoraj, tymczasem wpadamy w kolejny świąteczny szał. Dopiero co uporałam się ze zbędnymi kilogramami, a przede mną już roztacza się wizja pięknych, wyrośniętych świątecznych bab.

Zaczęło się przeglądanie przepisów i szaleństwo zakupowe. Człowiek zwariował po raz pierwszy. Po raz drugi zwariuje przed majówką. Tyle razy powtarzałam sobie, że nie wpadnę w ten szał. Jednak ludzie, to zwierzęta stadne.

Jestem ambitną osobą, postanowiłam stworzyć idealne Święta Wielkanocne. W poszukiwaniu inspiracji świątecznych uruchomiłam potwora zwanego INTERNET. I przepadłam. Ciekawość zwyciężyła nad Perfekcyjną Panią Domu.

Wiele podróżujemy, ale święta zazwyczaj spędzamy w domu. A przecież zwyczaje świąteczne stanowią ważny element każdej kultury i wiele mówią o historii i kondycji społecznej danego kraju czy regionu.

Święta obchodzi się inaczej nie tylko w innych krajach, a także w innych regionach Polski. W myśl zasady „Cudze chwalicie, a swego nie znacie”, postanowiłam przyjrzeć się bliżej tradycjom i zwyczajom wielkanocnym w różnych regionach Polski. Jak żyję – o wielu z nich naprawdę nie słyszałam.

easter eggs

Jednymi z ciekawszych są te kaszubskie, gdzie np. w Wielki Piątek każdy ogrodnik, obowiązkowo musi zadbać o sadzonki, aby zagwarantować ich piękny wzrost przez cały następny rok. Jeśli w tym dniu spadnie deszcz, to dodatkowo wzmocni urodzaj.

Co ciekawe do niedawna w tym rejonie nie święcono pokarmów wielkanocnych. Podczas gdy na Dolnym Śląsku dumnie maszerowaliśmy z koszyczkami, tam po prostu tego nie było. Aż nie chce się wierzyć! Tradycja święcenia pokarmów przyjęła się z ościennych regionów. Starych drzew się nie przesadza, dlatego do tej pory Ci najstarsi mieszkańcy kaszub nie praktykują nowego zwyczaju.

tumblr_lk614rdwW81qa6irdo1_500_largeNa Dolnym Śląsku laliśmy się wodą ile popadnie. Wiadra, balony z wodą, wszystkie możliwe kombinacje alpejskie. Niesamowita frajda! Tymczasem na Kaszubach nie znają tego zwyczaju. Tu w Wielki Poniedziałek smaga się dziewczyny witkami wierzbowymi.

Na Mazowszu w lany poniedziałek polewa się kobiety wodą perfumowaną, co ma zapewnić im luksusowe życie u boku bogatego mężczyzny.

Co ciekawe, zwyczaj podlaski – wybijania jajek praktykowaliśmy w moim domu rodzinnym. Wiecie na czym polega?  Dwie osoby stukają się wzajemnie ugotowanymi jajkami. Zwycięża ten, który stłucze jajko przeciwnika jako pierwszy.

Natomiast w Małopolsce wierzy się, że sprzątając przed Wielkanocą wymiata się z mieszkania zimę, zło i choroby.

Cudownie, że nasz kraj jest tak różnorodny, kolorowy i przywiązany do tradycji. Jeszcze piękniejsze jest to, że wszystkie te tradycje wzajemnie się przenikają, uzupełniają. I wszystkie je łączy jedno – chęć spędzenia czasu z bliskimi ludźmi.

Razem z Arturem życzymy wszystkim czytelnikom Wesołych Świąt!

Anna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.