Kilka słów o networkingu

Na dzisiejsze zajęcia z angielskiego miałem zaplanowany test wiedzy. Postanowiłem sumiennie przyłożyć się do nauki, by nie tylko napisać go dobrze, ale także utrwalić  nabytą wiedzę. Zdaniem mojego lektora, sekretem nauki języka obcego jest konsekwentne powtarzanie materiału. By mózg aktywnie pracował, a przyswajanie wiedzy nie było nudne, należy w każdej powtórce znaleźć drobne różnice, skupiać się na różnych aspektach lekcji, zadawać pytania i formułować nieco inne odpowiedzi. Intensywnie powtarzałem więc sobie słówka, a następnie układałem je w bardziej i mniej złożone zdania, które mogą mi się przydać w praktyce.

Na wszelki wypadek w Atriusie pojawiłem się godzinkę przed rozpoczęciem zajęć, by ostatni raz, „na gorąco” odświeżyć sobie wszystkie materiały. Zająłem wygodne miejsce na kanapie, obok sympatycznie wyglądającego faceta. Gdy tylko usiadłem nieznajomy szeroko uśmiechnął się, po czym zupełnie naturalnie nawiązał rozmowę. Okazało się, że jest managerem jednego z większych wrocławskich hoteli i z racji zawodu uczy się w Centrum Językowym dla Dorosłych Atrius już trzeciego języka obcego. W sumie zna ich aż pięć: zaawansowany angielski, czeski, niemiecki, rosyjski, a teraz hiszpański. Mówił, że z każdym następnym, nauka przychodzi mu coraz łatwiej. Zawsze jednak wybiera szybki intensywny kurs językowy, na najwyższym poziomie, bo lubi wyzwania i pokonywanie własnych barier. Poza tym, umiejętność komunikacji z ludźmi z całego świata to nie tylko podstawa pracy w jego branży, ale również sposób na awans i wysokie zarobki. Wspomniał również, że aktualnie opracowuje plan modernizacji hotelu i przegląda oferty firm budowlanych.

Szereg prac, które wymienił, wchodzi w zakres usług mojej firmy. Ani się nie obejrzałem, a wybiła godzina mojej lekcji. Pożegnaliśmy się więc serdecznie, wymieniliśmy wizytówkami i umówiliśmy na jutrzejszy lunch.

Po powrocie do domu długo rozmawiałem z Anną o networkingu, który jej zdaniem stanowi świetne narzędzie do nawiązania nowych biznesowych kontaktów. Kiedyś sama należała do jednej z największych organizacji networkingowych w Polsce i pewnie w dużej mierze to dzięki niej, jej kariera nabrała rozpędu. Jak pokazuje moje dzisiejsze doświadczenie, cenną znajomość można nawiązać wszędzie, choć z pewnością nie każdą uda się rozwinąć na tyle, by okazała się trwała i zaowocowała obustronnymi korzyściami.

W samym Wrocławiu prężnie działa kilka klubów networkingowych, których członkowie wiele zyskują na wymianie rekomendacji opartych na wzajemnym zaufaniu. Poza tym partnerski styl prowadzenia biznesu i budowanie udanych relacji z ludźmi zdecydowanie opłaca się w każdym wymiarze:).

Woodrow Wilson powiedział kiedyś „Korzystam nie tylko z szarych komórek, które mam, ale i z tych, których użyczają mi inni”.

Artur.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.