Kierunek podróży – Malta!

Odkąd nasi znajomi wrócili z Malty marzy mi się wyjazd na kurs językowy dla dorosłych za granicą. Byłem przekonany, że takie możliwości podróżowania zarezerwowane są wyłącznie dla dzieci i młodzieży, a tu okazuje się, że dorośli również mogą doskonalić swoje umiejętności językowe, przy okazji odpoczywając i zwiedzając. Takie wyjazdy organizowane są przez cały rok i stanowią najbardziej efektywny sposób nauki języków. Chciałaby odwiedzić Maltę, z uwagi na fakt, że językiem urzędowym na wyspie jest angielski, nauka nie następuje wyłącznie w szkole na kursie, ale także w sytuacjach z życia codziennego, m.in. podczas kupowania biletu w autobusie, czy zamawiania lokalnych specjałów w restauracji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

Poza tym, Malta stanowi wręcz wymarzone miejsce na wypoczynek. Ten wyspiarski kraj jest przesiąknięty wpływami wielu kultur, czego dowody można spotkać niemal na każdym kroku. Znajdują się tu zarówno ruiny, wiekowe niczym egipskie piramidy, jak i stosunkowo nowe akcenty, w postaci czerwonych budek telefonicznych oraz pubów przypominających te londyńskie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po Brytyjczykach pozostał tu także urzędowy język angielski oraz lewostronny ruch kołowy. Podobno Malta to jedyny kraj na świecie, gdzie można wysłuchać mszy świętej w kościele rzymsko-katolickim po arabsku!

Do podjęcia ostatecznej decyzji przekonała mnie informacja, że dzięki doskonale zachowanym zabytkom architektury wyspa stała się scenerią dla wielu znanych produkcji filmowych: „Gladiatora” z Russelem Crowe, „Troji” z Orlando Bloomem, czy „Podwójnej gry” z Sharon Stone i Rupertem Everettem. Hollywoodzcy reżyserzy chyba nie mogli się mylić, w przeciwieństwie do niektórych, bliskich mi osób:)

 

-Kochanie, z czym Ci się kojarzy Malta?
– Z sokołem maltańskim. Pamiętasz, ten kryminał z Bogartem? To dopiero było kino…
– Kino kinem, a Malta Maltą. Słyszałem, że warto tam pojechać. Wiedziałaś, że to miejsce jest mniejsze od Warszawy, a po brzegi wypełnione różnymi zabytkami?
– Poważnie?! Malta pod Poznaniem?
– Nieee, na Morzu Śródziemnym:)

Artur.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.