Business English

Wyjazd do Amsterdamu okazał się strzałem w 10 lub jak to mawiają Amerykanie – bingo! W każdym momencie tego anglojęzycznego weekendu czułem się swobodnie, a podczas rozmów biznesowych wypadłem, zdaniem mojego współpracownika Bartka, bardzo dobrze. W świecie biznesu komunikacja w języku angielskim jest standardem, dlatego cieszę się niezmiernie, że wreszcie mogę być jego częścią oraz korzystać z profitów, jakie się z tym łączą. Nawiązałem kilka międzynarodowych kontaktów, które mogą się okazać niezwykle cenne z punktu widzenia rozwoju firmy.

amsterdam2

Po powrocie ze stolicy Holandii postanowiłem napisać mail do lektora i mu podziękować. Gdyby nie on, chyba nigdy tak bardzo nie zmobilizowałbym się do intensywnej nauki języka angielskiego. Lektor pomagał mi pisać oficjalne listy biznesowe, płynnie wprowadzał bardzo pomocne w Amsterdamie słownictwo z zakresu Business English. Dzięki jego pomocy, motywującym zachętom Anny oraz własnemu samozaparciu, udało mi osiągnąć satysfakcjonujący poziom w bezpośredniej komunikacji po angielsku. Łatwość nawiązania rozmowy sprawiła, że po raz pierwszy jako obcokrajowiec nie miałem żadnych kompleksów, niezależnie od tego czy rozmawiałem z biznesmenem czy sprzedawcą biletów.

Anna jest również zadowolona z wyjazdu, choć niestety nie udało nam się zrealizować jej super ambitnego planu zwiedzania miasta. Uznała jednak, że to dobry pretekst, by przyjechać tu jeszcze raz, na jesień lub w zimie. Podobno w okolicy grudnia i stycznia, raz kilka lat zamarzają kanały, a duża grupa mieszkańców wyciąga z szafy łyżwy i jak szalona śmiga po lodowych trasach. Warto byłoby to zobaczyć i odbyć kolejną praktyczną lekcję w miejscu, gdzie wszyscy mówią po angielsku 🙂

Więcej o wyjeżdzie do Asterdamu Wielki test z angielskiego w Amsterdamie

 

Artur

Leave a Reply

Your email address will not be published.