Alicante – nadchodzę!

 

Jak dobrze znów ponarzekać na wysoką temperaturę.  Termometry pokazują 30 stopni w cieniu! Czas podładować baterie na drugą, zazwyczaj mroźną połowę roku! 🙂

Mamy już z Arturem wiele wakacyjnych planów, ale nie zdradzimy Wam wszystkich od razu. Będziemy stopniowo odkrywać rąbek tajemnicy. Pierwsza odsłona, to kurs języka hiszpańskiego w Alicante!

kurs zagraniczny Braliśmy już udział w kursie angielskiego na Malcie – byliśmy oczarowani. Wspomnienie tego wyjazdu natchnęło mnie na pomysł kolejnej podróży językowej. Szybko przejrzałam ofertę kursów zagranicznych z językiem hiszpańskim. W ofercie Barcelona, Madryt, Alicante…  Nauka nauką, ale wakacje swoją drogą. Oczami wyobraźni, dodam bujnej, zażywałam kąpieli w ciepłym morzu i wygrzewałam stare kości na przepięknej plaży. Problem polegał jednak na tym, że o ile Artur bardzo chętnie pojechałby  do Hiszpanii, to niekoniecznie chciałaby pojechać na taki kurs. W końcu skupia się ostatnio wyłącznie na doskonaleniu swoich umiejętności językowych z angielskiego.

Wszystkimi możliwymi sposobami starałam się namówić upartego męża do nauki języka hiszpańskiego. Udało się! Powiedział, że chętnie zacznie się uczyć hiszpańskiego, ale na kursach w szkole językowej ATRIUS, nie na kursie zagranicznym. Miał trochę racji… żeby pojechać na kurs zagraniczny warto znać chociaż podstawy danego języka. Musieliśmy więc poszukać kompromisu. I znaleźliśmy idealne rozwiązanie! Artur pojedzie ze mną, ale jako osoba towarzysząca, nie uczestnik kursu.

kurs języka hiszpańskiegoAlicante, jak cudownie to brzmi!  – nauka hiszpańskiego i niesamowity klimat. Do tego międzynarodowe towarzystwo. Uwielbiam poznawać nowych ludzi i czerpać od nich inspirację!  Centrum Językowe ATRIUS załatwi za mnie wszystkie formalności, ja o nic nie muszę się martwić.  Jedyne co siedzi teraz w mojej głowie, to ciepełko, plaża i nauka języka hiszpańskiego w jego naturalnym środowisku. Nie da się ukryć, że Hiszpania skradła moje serce na dobre…

Muszę przyznać, że trochę się stresuje wyjazdem, bo trzeba będzie korzystać z języka hiszpańskiego w codziennej komunikacji, nie tylko podczas zajęć. Jestem do tego świetnie przygotowana, ale odrobina adrenaliny jeszcze nikogo nie zabiła. W końcu do odważnych świat należy! Wyjazd już za tydzień, czekajcie na wpis o Alicante! Ja już nie mogę się doczekać. 🙂

Anna.

Leave a Reply

Your email address will not be published.