Pożegnania nadszedł czas

Ale ten czas leci. Oliwka ledwo przyjechała i już musieliśmy ją pożegnać. Na lotnisku Anna ocierała oczy ze smutkiem , ja też wzruszyłem się nie na żarty. A pomyśleć ,że w kwietniu byłem mocno przerażony, witając w naszym domu Oliwkę, córkę mojej siostry Karoliny, która wyjechała „za chlebem” do Kanady.

Trochę miałem za złe Annie, że tak szybko na prośbę Karoliny zgodziła zaopiekować się szaloną nastolatką.

A potem wszystko potoczyło się szybko. Oliwka przyjechała, zajęła pokój obok naszej sypialni. Od tej chwili głośna muzyka, niekończące się rozmowy telefonicznie i porozrzucane po podłodze części garderoby stały się dl a nas chlebem powszednim.

Ale teraz z perspektywy czasu wspominamy te miesiące z dużym rozrzewnieniem. Chcąc nie chcąc weszliśmy w barwny świat nastolatków, dobrze się przy tym bawiąc, zobaczyliśmy różne rzeczy z perspektywy młodych oczu.

Okazało się , że „działanie” na Facebooku jest całkiem wciągające także dla osób w naszym wieku, o czym przed przyjazdem Oliwki nie mieliśmy zielonego pojęcia. Dokształciliśmy się też  trochę w młodzieżowym slangu i nie jesteśmy już  tak całkiem do tyłu w tej kwestii.

Największym jednak zaskoczeniem dla mnie było to, że tzw. „zbuntowane” nastolatki to całkiem fajne osoby i mając trochę cierpliwości można się nimi nieźle dogadać, czerpiąc z tego dużą przyjemność.

Łzy zakręciły się w oku , gdy machaliśmy na lotnisku Oliwce, która odlatywała do swojej mamy do Quebecku, gdzie już za parę dni ma rozpocząć  swoją kanadyjska edukację.

Mam nadzieję, że Oliwka dobrze poczuje się w nowym wielokulturowym środowisku. W Quebecku mieszkańcy mówią głównie po francusku,  w razie czego angielski będzie jej jednak także pomocny.

Najważniejsze jest jednak to ,że Kanada to kraj przyjazny i otwartyna imigrantów. Tak jest od zarania dziejów tego kraju.

Poczytałem trochę na temat tego , co może czekać Oliwkę i moją siostrę tam na miejscu.

„Od wielu lat rząd kanadyjski przyznaje status stałego rezydenta 240 – 265 tysiącom ludzi. Oprócz tego corocznie ponad 100 tysięcy obcokrajowców znajduje tu legalną pracę „kontraktową”, nie licząc oczywiście sporej liczby pracowników „nieudokumentowanych”. Przez kolejnych wiele lat będzie utrzymywał się boom gospodarczy, a więc również i ciągłe zapotrzebowanie na nowych stałych rezydentów.”

Jeśli dodamy do tego piękne krajobrazy i przyjazny klimat,  nie musimy się  martwić o naszą dziewczynkę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>